Mam nadzieję, że po Sylwestrze nie odwykliście od fajerwerków...
bo najnowszy numer WRC-a zawiera niezliczoną ilość fajerwerków. Na początek w dziale WRSMP znajdziecie sporą niespodziankę i całkowitą premierę...ale ccccicho! Ja nic nie mówię, sami się przekonajcie. Ponad to miło jest czytac relację z klasycznego Rajdu Monte Carlo.Wracają wspomnienia z lat świetności tego rajdu tylko szkoda ,że wygrywa go ponownie jeden i ten sam koleś.
Obszernie potraktowany został również inny klasyk, który sam się trochę ośmiesza nazywając się Dakarem rozgrywanym w Ameryce Południowej. Na całe szczęście rywalizacja na trasie nie była śmieszna a nasze serca biły szybciej gdy dochodziły wieści o rewelacyjnej jeździe polskich zawodników.
Nie zabraknie stałych rubryk naszego ulubionego magazynu i macie okazję sprawdzić w jakiej formie są ich autorzy po karnawałowych szaleństwach. Chyba bardziej nie muszę zachęcać do lektury.
| « poprzednia | następna » |
|---|