Home News Czeskie sito. Podsumowanie Rajdu Bohemia

E-RAJDY.PL

Czeskie sito. Podsumowanie Rajdu Bohemia

Rajd Bohemia, 4 runda WRSMP 2010, okazał się dla startujących... zawodników i zawodniczek bardzo wymagający. Nie pomagały rozbudzone emocje towarzyszące przejazdom odcinka Sumburk, który za każdym zbierał swoje żniwo. Z 275 załóg, które przystąpiły do rajdu jego metę bez korzystania z SR udało się osiągnąć 73 (!!!). To chyba najlepiej obrazuje poziom trudności tego rajdu.

 

Wspaniałą formę po wakacjach utrzymuje Paweł Lizakowski i wygrywa drugi rajd z rzędu. Bardzo równa jazda (5 wygranych odcinków a na pozostałych miejsca nie gorsze niż czwarte) zagwarantowała pierwsze miejsce i ponad 29 sekund przewagi nad drugim Markiem Zinkiewiczem. Walka o drugie miejsce trwała niemal przez cały rajd i dopiero trzy ostatnie odcinki zdecydowały o trzecim miejscu dla Andrzeja Kupczaka, który do Zinkiewicza ostatecznie stracił 18 sekund. Pechowy występ zaliczył lider WRSMP Marcin Gwiżdż, który już na Sosnovej poniósł dotkliwe straty czasowe. Mozolna wspinaczka w górę klasyfikacji zakończyła przygoda na odcinku 14 i SR. Taki przebieg rywalizacji pozwolił awansować Markowi Zinkiewiczowi na pozycję lidera WRSMP 2010 (39p) przed Marcina Gwiżdża (32p) a trzeci jest odradzający się Paweł Lizakowski (30p).

 

Rywalizacja klasy S2000 przypominała horror i na pewno niektórzy zawodnicy na długo ją zapamiętają. Największym pechowcem można okrzyknąć Sebastiana Kapitana, który jeszcze po odcinku 14 był niezagrożonym liderem z przewagą ponad 16 sekund nad Marcinem Tomaszewskim. Wypadek na odcinku nr 15 przekreślił szanse na zwycięstwo. I w tych okolicznościach rajd wygrał Marcin Tomaszewski, który dzięki tym punktom wskoczy na drugie miejsce w klasyfikacji S2000. Natomiast jej lider Marcin Hinz zaliczył spokojny rajd, w którym miał w ogóle nie wystartować. Strata prawie minuty nie była w stanie popsuć dobrego nastroju Marcina na mecie. Niezmiennie pozostaje on liderem klasyfikacji S2000. Trzeci metę w Rajdzie Bohemia osiągnął Tomek Majdak i w klasyfikacji sezonu jest tuż tuż za Tomaszewskim. Warto zwrócić uwagę na wyśmienitą jazdę Bartka Borsuka, który jako jedyny dotrzymywał kroku Kapitanowi, ale niestety tylko do odcinka nr 11 gdzie zakończył swoją jazdę.

 

W klasie N4 Król Góralik Łukasz nie daje szansy rywalom na otwarcie zwycięskiego szampana. Cztery rajdy sezonu i cztery zwycięstwa. To potrafi tylko On. Kroku mistrzowi starał się dotrzymać Filip Byrdy i doskonale mu się to udawało. Regularność na odcinkach i szybkość dały drugie miejsce ze stratą 21 sekund. Trzeci na mecie Kuba Cebulski na przejechanie 16 odcinków potrzebował 52 sekundy więcej. W klasyfikacji sezonu miażdżąca przewaga Góralika. Drugi Sławek Kołodziej zgromadził niewiele ponad połowę punktów zdobiących konto Łukasza.

 

Rywalizacja w klasie S1600 przyniosła koniec monopolu na zwycięstwa dla Mateusza Dobrowolskiego. Niespodziewanym, ale jak najbardziej zasłużonym zwycięzcą został Rafał Ruszkiewicz. Wystarczy dodać, że są to pierwsze punkty Rafała w sezonie. Zaprezentował świetną dyspozycję i na mecie od drugiego zawodnika był szybszy o 1 minutę i 17 sekund. Drugi był „tom19”, dla którego to pierwsze punkty od Elmotu. Trzeci ze stratą prawie półtorej minuty do zwycięscy dojechał lider klasyfikacji sezonu Mateusz Dobrowolski. Pomimo to jego przewaga nad najgroźniejszymi rywalami wzrosła, bo Ci z Bohemi nie przywieźli punktów.

 

Klasa A6 miała jednego bohatera a na imię mu „Cruz” tyle, że bardziej nieobliczalny od niego jest jego osobisty komputer. Pulpit na przed ostatnim odcinku odebrał pewne i zasłużone zwycięstwo, bo do tego momentu miał już dwie i pół minuty przewagi. Dzięki takiemu zbiegowi okoliczności po wygraną sięgnął Dawid Świeży, który do końca odpierał ataki Jarka Frydrycha a na mecie dzieliło ich 13 sekund. Trzeci linię mety przejechał Marek Sołek. Takie wyniki wprowadziły duże zmiany w klasyfikacji sezonu. Na pierwsze miejsce awansował Jarek Frydrych przed Dawida Świeżego i „cruza”. Całą trójkę dzielą jedynie dwa punkty.

 

Tomek Natanek zdecydowanie zwyciężył w rywalizacji klasy N3. Po spokojnym początku rajdu Tomek rozkręcał się odjeżdżając rywalom na bezpieczną odległość, co zaowocowało przewagą ponad minuty i osiemnastu sekund nad drugim Mikołajem Kowalskim. Trzeci Damian Tondera stracił do drugiego miejsca ok. 11 sekund, lecz po rajdzie złożył protest o anulowanie przyznanej kary czasowej za niedozwolone ścinanie zakrętu. Do momentu rozpatrzenia protestu wyniki pozostaną nieoficjalne. Dzięki 15 punktom Tomek Natanek zbliżył się w klasyfikacji na punkt do lidera Rafała Pikuta, który tu zdobył tylko 4 punkty.

 

Rywalizacja w klasie A5 jak zwykle dostarczyła nam wiele emocji. W rolach pierwszoplanowych tym razem zostali obsadzeni Kodi i Marcin Błoński. Te pierwszy zawiesił bardzo wysoko poprzeczkę notując na odcinkach wyśmienite czasy i dopiero osiągnięcia Marcina były w stanie zagrozić jego pozycji. Ostatecznie 1, 31 sekundy różnicy na mecie na korzyść Kodiego mówią wszystko. Owacja na stojąco dla obydwu. Trzeci już ze stratą prawie dwóch minut był Dawid Cebula. W klasyfikacji sezonu Błoński umacnia się na prowadzeniu a na drugie miejsce awansuje Kodi.

 

Rajd Bohemia dał prawdziwą lekcję pokory wirtualnym rajdowcom i pomyśleć, że to jeszcze nawet nie połowa sezonu a już, jakie emocje. Jeszcze nie do końca ścieknie pot z Waszych skroni a już trzeba będzie podjąć rękawicę w Rajdzie Rzeszowskim. WRSMP 2010, cykl tylko dla ludzi o mocnych nerwach.

 

Poprawiony ( środa, 08 września 2010 12:15 )  

Online stats

Naszą witrynę przegląda teraz 53 gości 

Newsletter E-R

Twój Nick:

Twój e-mail: