Pierwsza w historii wygrana auta S2000 w klasyfikacji generalnej, błędy faworytów...
R-EVOLUTION Rally Team po Rajdzie Lotos-Baltic Cup
Zespół R-EVOLUTION zakończył drugą rundę WRSMP w optymistycznych nastrojach. Łukasz Góralik jak zwykle wygrał klasę N4, będąc na mecie o ponad minutę przed następnym zawodnikiem. Obecny Mistrz Polski w klasie N4 narzekał jednak na słabszą postawę podczas pierwszej pętli. Łukasz zajął również 8 miejsce w generalce.
Co do rajdu to jestem bardzo niezadowolony z jazdy. OS 3 mógłby być moim ostatnim w tym rajdzie, wielkie szczęście miałem, ale jestem na mecie i wygrałem -
Na mecie tego wyjątkowo ciężkiego rajdu znalazł się również Michał Baczyński, który został nominowany do zdobywania punktów w klasie WRC. Zajął on 8 pozycję w klasie, a 16 w generalce. Trzymał on równe tempo przez cały rajd, i unikając większych błędów, jednak były drobne problemy z nową Imprezą S14:
Już na pierwszej pętli przedmuchało uszczelkę pod głowicą i nie było pełnej mocy. Wymiana uszczelki na nową nie pomogła, wydmuchało ją znowu, prawdopodobnie głowica była krzywa. Mimo wszystko cieszę się z mety tak trudnego rajdu! - dodał.
Pozostali nasi zawodnicy zostali sklasyfikowani dzięki SupeRally. Daniel Betlewicz w Imprezie N14 po wielu przygodach zakończył rywalizację po wypadku na 11 oesie. Drobnym uszkodzeniem które uniemożliwiło uruchomienie i późniejszą naprawę silnika, jazdę zakończył Paweł Lizakowski, odpadając na 5 odcinku. Do tego momentu zajmował on 4 pozycję w klasyfikacji generalnej.
Do udanych tego rajdu nie zaliczy również Tomek Majdak, który po błędach na drugim oesie próbował odrobić czas, jednak w tych warunkach pogoń zakończyła się poważniejszym dzwonem.
Na trasie Lotosu pojawił się również szef zespołu – FIA. Wystartował w dobrze sobie znanej klasie N4. Niestety, brak treningu dał znać o sobie bardzo szybko – FIA zakończył jazdę na 6 odcinku.
R-EVOLUTION Team zapowiada ostrą walkę na trasach Rajdu Polski, konkurencjo, nie możesz spać spokojnie!
Motorsport Maxxx VRT
Rajd Lotos Baltic Cup – 2 rundę WRSMP można by określić mianem rajdu offroadowego z uwagi na panujące na trasie trudne warunki. Silne opady deszczu, wąskie błotniste drogi oraz silna konkurencja, oto z czym musieli się zmierzyć zawodnicy Motorsport Maxxx VRT.
Celem na 2 rundę była podobna zdobycz punktowa co w 1 rundzie (30 pkt.) i umocnienie swojej pozycji. Niestety wymagające warunki zweryfikowały te plany dość szybko.
W klasie WRC bez korzystania z SupeRally do mety dotarł tylko Dominik Flaszyński, notując przy okazji świetny wynik w postaci 9 miejsca w klasie. Michał Hyży oraz "MITSUBISHI_WRC" zostali sklasyfikowani dzięki SR odpowiednio na 24 i 37 miejscu.
Wśród samochodów S2000 doskonałą jazdą popisali się nasi obaj kierowcy. Piotrek Gazda dzielnie walczył do samego końca, niestety na ostatnim oesie dopadły go problemy techniczne i nie było mu dane ujrzeć mety. Szkoda bo zajmował dobre 9 miejsce.Sławek Biliński mimo że korzystał na jednym oesie z SR, dotarł do mety na 11 miejscu, inkasując przy okazji dwa oczka dla zespołu.
Wśród samochodów grupy N4, najlepiej radził sobie Darek Szerszeń zajmując 16 miejsce i zdobywając jeden punkt dla zespołu. Mariusz Kumiński został sklasyfikowany na 23 miejscu ze sporą stratą spowodowaną wypadkiem na OS 5 i koniecznością korzystania z SR.
Wśród najmocniejszych "osiek" ani Patryk Kubicki (Polo S1600) ani "Yogurt" (Fiesta S1600) nie dotarli w całości do mety. Patryk rozbił swoje Polo już na 2 próbie, a "Yogurt" zakończył zmagania na 7 OS.
W klasie N3 mamy tylko jednego reprezentanta. "Szpooler" bo o nim mowa ukończył rajd bez SR, zajmując 13 miejsce. W rozmowie przyznał, że jego jazda była bardzo asekuracyjna, stąd takie miejsce.
W klasie A5, startowało dwóch naszych kierowców. Marcin Jastrzębski już na 1 OS popełnia błąd, a na następnym kończy jazdę. Madej który miał chrapkę na zwycięstwo do 6 OS zajmował 5 lokatę, ale na OS 7 rozbił swojego Peugeota.
Łącznie zdobyliśmy 9 punktów i zajmujemy 10 miejsce w klasyfikacji zespołowej.
Play-Max.pl Rally Team
Za nami 2 runda WRSMP – Rajd Lotos. Warunki na trasie rajdu były bardzo trudne – jednak zespół Play-Max.pl nie poddawał się i walczył o najwyższe lokaty. W klasie WRC na mecie zameldował się Sebastian Sabełek, który zajął 11 pozycję w swojej klasie i zdobył 4 punkty dla zespołu. Nasz drugi zawodnik – Sołtyz musiał korzystać z systemu SupeRally.Jedyny nasz zawodnik startujący w klasie S2000 - Darek Bałazy startujący Fordem Fiesta S2000 również musiał skorzystać z SupeRally. Podobnie zawodnicy z klasy N4 – Janusz Czepiel oraz Łukasz Kazubek mieli liczne przygody na trasie.
Zaskakująco dobrze poradzili sobie zawodnicy przednionapędówek. Grzegorz Cyrek dojechał na 9 pozycji w klasie S1600. Kamil Knap natomiast korzystał z systemu SupeRally. Bardzo dobrym wynikiem pochwalić się może Kamil Karpiel, który na „Lotosie” zajął najniższy stopień podium. Niewiele gorzej poradził sobie Łukasz Zachariasz – zajął 5 pozycję w klasie.
Marcin Jagiellicz konsekwentnie dojeżdża do mety i podobnie jak na rajdzie elmot zajął 4 miejsce w klasie A6. Według nieoficjalnych wyników Marcin zajmuje drugie miejsce w klasie po dwóch rundach WRSMP. Drugi zawodnik startujący w klasie A6 – Krzysztof Choma na mecie zameldował się korzystając z SupeRally.Przed nami bardzo wymagający Rajd Polski. Mamy nadzieję, że uda się przejechać rajd przynajmniej tak dobrze jak Lotos! Do zobaczenia na oesach!
RajdowyPuchar.pl PCH VRT
Druga runda WRSMP 2010 odbyła się w bardzo trudnych warunkach. Trasy rajdu Lotos Baltic Cup powitały wirtualnych rajdowców błotem i bardzo zmienną pogodą. Przy takich okolicznościach zespół RajdowyPuchar.pl PCH VRT walczył o najwyższe lokaty w sportowej rywalizacji.
Najlepiej na trasie radził sobie Marcin Gwiżdż, który pewnie zmierzał po zwycięstwo w genearlce rajdu. Niestety na 12 oesie kierowca Focusa WRC popełnił błąd, który zepchnął go ostatecznie na 3 miejsce. Do udanych nie zaliczy występu na Lotosie Przemek Wróbel, którego wyeliminowała awaria techniczna już na 2 oesie. Do punktowanej 10 wjechał Mariusz Jusiak, który zajmując 9 miejsce, wywalczył 2 punkty.
W klasie S2000 najlepiej poradził sobie Mateusz Brzeski, który zajął 8 miejsce. Pozycja ta mogłaby być lepsza, jednak wypadek na ostatnim oesie, pozbawił Mateusza kilku oczek. Zwycięzca poprzedniej rundy, Przemek Cebulski, tym razem wrócił do domu bez punktów, jednak dobre czasy na poszczególnych oesach pozwalają twierdzić, że to jednorazowy wypadek przy pracy.
Obaj zawodnicy zapunktowali w klasie S1600. Lepiej wypadł Tadeusz Brzeski, który zajmując 5 miejsce, po raz kolejny udowodnił, że szutry to jego żywioł. Luźne nawierzchnie także najwyraźniej bardziej pasują Yossarianowi, który plasując się na 8 miejscu, po raz drugi w sezoniezapunktował.
„Być jak Kajto”, z takim hasłem na trasy Lotosu wyjeżdżali zawodnicy klasy N4. Niestety, zarówno Kuba Cebulski jak i Jarek Cebula musieli skorzystać z systemu SR, co skutecznie przekreśliło ich szanse na zdobycie punktów. Jedynym zawodnikiem, który dotarł do mety był Michał Podsiadło, jednak jego tempo nie było wystarczające do tego, aby zdobyć punkty.
Klasa A6 to z jednej strony „dzwony” Gabriela Borowego i Marcina Mazurkiewicza, a z drugiej świetny występ Jarka Frydrycha. Ten ostatni, zajął świetne 3 miejsce. Jak sam przyznaje, te warunki bardzo mu odpowiadały i one były jedną ze składowych sukcesu.Obaj zawodnicy klasy N3 zaprezentowali świetne tempo. Jednak tylko Tomek Natanek zdołał ujrzeć linię mety, bez korzystania z systemu SR. Równa i szybka jazda zaowocowała 2 miejscem zawodnika, który w swoich wypowiedziach podkreślał, że to nie były warunki dla niego.
W klasie A5, zespół zdobył pierwsze punkty, dzięki Bogdanowi Świstowi. Ten zawodnik, leciwą Zastavą Yugo zdołał wjechać do czołowej 10tki za co należą się słowa uznania.
Dzięki tym występom, zespół zajął w rajdzie 2 miejsce, co pozwoliło się utrzymać w TOP3 teamów. Przed nami Rajd Polski – przez wielu uważany za najważniejszą rundę WRSMP, trzymajcie kciuki!
WRC Team
Szutrowy rajd Lotos stanowił drugą rundę cyklu WRSMP 2010. Dla WRC Team'u rajd okazał się niezwykle udany. Na trasę rajdu wyruszyło czternastu kierowców z oklejonymi autami w barwy WRC, a na mecie bez korzystania z SR zameldowało się aż dziewięciu. WRC Team o punkty walczył we wszystkich dopuszczonych klasach z wyjątkiem klasy A6. W trudnych warunkach na błotnistych trasach najlepiej poradziły sobie czteronapędowe rajdówki, a więc samochody klas WRC, N4 i S2000.
Wśród aut WRC Andrzej Kupczak doprowadził Xsarę 06 WRC na trzecim, a Jan Kasprzyk Jr Imprezę S12 WRC na szóstym miejscu. Wojtek Talaga to zdobywca trzeciego, a Sławek Kołodziej piątego miejsca w klasie N4. Dobre pozycje zawodników w rajdzie zaowocowały awansem teamu na drugie miejsce w klasyfikacji zespołowej klasy N4.
Niewątpliwie zawodnikiem, któremu tegoroczny rajd Lotos utkwi w pamięci na długie lata jest Marcin Hinz. Kierowca Peugeota 207 S2000 uchodzący za specjalistę od luźnych nawierzchni zdeklasował wszystkich rywali wygrywając rajd w generalce i klasie S2000. Dzięki świetnemu występowi Marcina WRC Team znacznie prowadzi w klasyfikacji generalnej oraz klasie S2000.
Gorszy występ niż na otwierającym zmagania Elmocie zanotowali kierowcy przednionapędówek. W klasie S1600 ani nominowani do zdobywania punktów Szymon Stasiak i Łukasz Kucharski ani Paweł Stener nie osiągnęli mety, tym samym zespół spadł w klasyfikacji zespołowej S1600 na drugie miejsce.
Podobnie rzecz się miała w klasie N3 w której Mateusz Wiktorowicz oraz Damian Tondera również nie powiększyli dorobku punktowego zespołu osiągając metę odpowiednio na jedenastym i dwunastym miejscu w klasie.
W gronie aut klasy A5, a więc głównie Peugeotów najszybciej trasę pokonał Akios doprowadzając swoje 106 rallye prawie dwie minuty przed drugim zawodnikiem. Metę - po raz drugi z rzędu - osiągnął Piotr Sieliło kończąc zmagania na czwartej pozycji w klasie natomiast Wojtek Buszkiewicz nominowany do zdobywania punktów nie pojawił się na starcie. Po rajdzie Lotos WRC Team przesunął się na czwarte miejsce w klasyfikacji zespołowej w klasie A5.
| « poprzednia | następna » |
|---|