Home News „Zatrzymani przez wielką wodę” - Tomasz Porębski i Tomasz Spurek

E-RAJDY.PL

„Zatrzymani przez wielką wodę” - Tomasz Porębski i Tomasz Spurek

porebski_spurek1Tomasz Porębski i Tomasz Spurek (Citroen C2-R2 Max) po 67. Rajdzie Polski...


67. Rajd Polski – łączona runda mistrzostw Polski i mistrzostw Europy – nie był najszczęśliwszy dla Tomasza Porębskiego i Tomasza Spurka. Niestety znaleźli się oni w pokaźnym gronie aż 30 załóg, które nie zdołały pokonać całego dystansu tej trudnej, szutrowej imprezy. Dziesięć samochodów nie mogło wrócić w II dniu do rywalizacji na zasadach SupeRally z uwagi na zbyt poważne uszkodzenia. Jednym z nich był właśnie Citroen C2-R2 Max naszej załogi.

 

Bojowo nastawiony bielski zespół został bowiem zatrzymany przez małe jezioro, które w wyniku ostatnich opadów wytworzyło się na 25-kilometrowym OS 5 „Zalesie”. W tym samym miejscu kłopoty z samochodem mieli m.in. Krzysztof Hołowczyc i konkurenci Porębskiego z Citroen Racing Trophy. Uszkodzony silnik uniemożliwił im wywiezienie z Mikołajek jakichkolwiek punktów, a szanse na to były spore, gdyż bielszczanie kręcili czasy w pierwszej trójce swojej klasy.

 

Tomasz Porębski: „Rajd Polski rozpoczęliśmy dwoma piątkowymi przejazdami superoesu Mikołajki, po których byliśmy na 2. miejscu w klasie, z zaledwie 3 sekundową stratą do lidera. Była to bardzo dobra sytuacja wyjściowa na kolejne dwa dni. Sobotni etap rozpoczęliśmy dobrym, ale czujnym tempem, aby nie popełnić błędu na początku tego bardzo długiego rajdu. Przełożyło się to na uzyskanie trzeciego i drugiego czasu na pierwszych dwóch odcinkach sobotniego etapu”.

„Do kolejnego odcinka ruszyliśmy jeszcze szybszym tempem, samochód pracował bardzo dobrze i pierwszą cześć odcinka przejechaliśmy bardzo czysto i szybko. Niestety, na około dziesiątym kilometrze odcinka, podczas wychodzenia z prawego zakrętu naszym oczom ukazało ogromne jezioro o wielkości 20 metrów, którego podczas zapoznania z trasą nie było. Skutek był taki, że z prędkością ponad 100km/h wpadliśmy w głęboką wodę i samochód ugrzązł w błocie. Po ofiarnej pomocy kibiców z Bochni – za co baaardzo dziękuję! –udało się wyciągnąć samochód, jednak nie udało się go uruchomić. Po weryfikacji przez naszych mechaników okazało się, że silnik zaciągnął wodę i uległ poważnemu uszkodzeniu”.

„Sytuacja ta budzi mieszane uczucia, bo wystarczyła by na starcie tego odcinka jakakolwiek informacja, że na trasie jest przeszkoda i bralibyśmy to pod uwagę zachowując ostrożność. Jak wiadomo nie byliśmy jedyną załogą, która przez tę wodę zakończyła rajd w wyniku awarii – od razu lub trochę później. Przed kolejną eliminacją RSMP, rozgrywanym w Czechach Rajdem Bohemia czeka nas bardzo dużo pracy przy samochodzie, aby móc jak zawsze walczyć o najwyższe lokaty”.

 

Zdarzenie, o którym opowiada kierowca można obejrzeć w oficjalnej telewizji internetowej mistrzostw Polski pod adresem:

 

Partnerami zespołu Top Racing podczas 67. Rajdu Polski byli: Taboo – gumki na czasie, Riders – Energy Shot oraz A/B/C dystrybutor marki Irimo  – narzędzi dla profesjonalistów.

Poprawiony ( czwartek, 10 czerwca 2010 16:41 )  

Online stats

Naszą witrynę przegląda teraz 41 gości 

Newsletter E-R

Twój Nick:

Twój e-mail: