Home News Rajd Krakowski - Podsumowanie

E-RAJDY.PL

Rajd Krakowski - Podsumowanie

Zwycięstwem Adriana Skrobana zakończyła się druga tegoroczna runda Wirtualnych Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski – Rajd Krakowski. Skroban, po dosyć przewidywalnej walce o pierwszą pozycję, wyszedł na czoło klasyfikacji rocznej. W dokonaniu tego próbował  przeszkodzić mu Przemysław Wróbel wraz Jurkiem Bogdanowiczem, który został ostatecznie zdyskwalifikowany.

Rajd rozpoczął się od przejazdu trudnego technicznie prologu, słabo znanego przez zawodników stąd wielu popełniło błędy a spora część miała problemy techniczne. Pierwsze oesowe zwycięstwo zapisał na swoje konto Skroban (Focus 06) przed Wróblem (C4 07) i Kupczakiem (Focus 06). Z czterosekundową stratą i czwartą pozycją, zameldował się Marcin Tomaszewski, który tym razem pojawił się w wypożyczonej Xsarze 06 –ostatecznie rozbił ją na odcinku Mucharz – około kilometra za słynną hopą.

Wielu kierowców próbowało pokazać kunszt rajdowej jazdy, jednak nie wszystkim się to udawało. Paweł Lizakowski dwa razy zawadził o barierki na prologu, jednak odegrał się na następnym, prawdziwym „oesie”, wygrywając go w generalce. Późniejsze problemy z zawieszeniem wyeliminowały go jednak z walki podobnie, jak awaria skrzyni biegów,
a w następstwie wypadek spowodowały koniec jazdy Marcina Gwiżdża.

Dobrymi czasami popisywali się również Michał Baczyński oraz Michał Walkowski. Ten ostatni uzupełnił podium, stając na nim obok Wróbla i Skrobana. Tuż za „pudłem” dojechał Mateusz Skotnicki, tracąc do lidera już ponad trzy minuty.

W klasie Super2000 znów popisywał się Piotr Satała, nie jeden raz objeżdżając świetnie przygotowane auta WRC. Jednak zbyt odważna jazda skończył się rowie na OS9.

W klasie zwyciężył Marcin Cywka prowadząc, podobnie jak większość zawodników, wirtualnego Peugeota 207 S2000. Drugie miejsce, ze stratą prawie piętnastu sekund, wywalczył Marcin Nawrocki przed Wojciechem Talagą. Jednak nie tylko ci kierowcy walczyli na najwyższym poziomie. Klasę pokazali również Daniel Bazała i Miedziu, na przemian wygrywając oesy, będąc również wysoko w „generalce”. Świetną jazdę zaprezentowali również Tomasz Majdak oraz Krzysztof Bubik.  Ten drugi na pierwszym odcinku zajął drugą pozycję, jednak układ sił spowodował spadek w końcówce rajdu na piątą lokatę przed Majdaka, który narzekał na ograniczoną widoczność.

Bubik zaraz po wirtualnym Rajdzie Krakowskim, udał się na prawdziwy Rajd ELMOT-KRAUSE (łączony ze Świdnickim), gdzie notował świetne czasy, wywożąc ze Świdnicy pozycję lidera w klasie A6.

Samochody produkcyjne, podobnie jak w pierwszej rundzie, walczyły nieco w cieniu klasy
S 2000. Pierwszy na metę wjechał Łukasz Góralik przed daniello123. Różnica wyniosła około pięciu sekund, a więc naprawdę niewiele. Zawodnicy ci wykazali się nie tyle szybką, co równą jazdą przez cały rajd. Do czołówki z powodzeniem próbowali się wbić tacy zawodnicy jak Marcin Buczek, Paweł Kaluscha (obydwoje EVO IX) oraz kierowcy Imprez N12: Paweł Nasiadko czy Szymon Stasiak. Wszyscy wymienieni zawodnicy wygrali przynajmniej po jednym odcinku. Zawodnicy startujący w grupie N tylko dwa razy zanotowali czas w pierwszej dziesiątce – podczas prologu (Góralik) oraz na ostatnim odcinku specjalnym (Buczek). Samochodom klasy N4 zdecydowanie należy się odmłodzenie – załogi z nadzieją patrzą na przygotowywane właśnie Lancery EVO X i Imprezy N15.

Pierwszy samochód przednionapędowy zameldował się na dwunastej pozycji w klasyfikacji generalnej. Było nim Renault Clio Andrzeja Piekarskiego, który po przesiadce z Peugeota 106 Rally’e, radzi sobie świetnie za kierownicą profesjonalnej, „zeszperowanej” A-grupowej rajdówki. O wielkim pechu może mówić Tomek Baranowski, którego to po błędzie, na trasę wyciągali kibice. Wypchanie Fiata Punto z rowu zajęło im  prawie minutę, przez co Tomasz prawdopodobnie przegrał rajd, spadając na najniższy stopień podium.

Niezwykle trudne warunki na trasie dały się również we znaki innym zawodnikom. Jakub Cebulski, Piotr Chrobak czy Bartek Męka (nie mógł odpalić samochodu),  nie mogą zaliczyć występu do udanych. Z dobrej strony zaprezentowali się również Grzegorz Cyrek i Rafał Ruszkiewicz, notując czasy w czołówce klasy. Ruszkiewicz zdołał nawet wygrać trzy odcinki specjalne pomimo, że dysponował leciwą już Corsą S1600. Kroku próbowali dotrzymać mu Mateusz Dobrowolski oraz Mateusz Glenc. Wyjątkowo słabą postawę jak na posiadane  umiejętności, zaprezentował Yossarian, jednak każdemu zdarzają się gorsze dni.

Drugie miejsce w S1600 wywalczył Piotr Chrobak, tracąc do lidera jedynie pięć sekund.

W słabszych klasach prym wiodły niezwykle popularne Peugeoty 106 Rally’e, Nierzadko wyprzedzały one teoretycznie mocniejsze Fiesty, które startowały w klasie N3. Zwycięzcą tej klasy po raz kolejny został Piotr Grzaba przed Jakubem Rucińskim.

W klasie A5 zwycięstwo ponownie odniósł „Cruz”. Dokonał tego pomimo otrzymania dwudziestosekundowej kary za ominięcie szykany na odcinku Zawoja. Na drugiej pozycji uplasował się Mateusz Krasowski, Nie ukończył on jednego odcinka specjalnego, za co do końcowego czasu została doliczona mu kara trzech minut w ramach SupeRally. Różnica czasowa na mecie, wyniosła ponad dwie i pół minuty. To znacznie mniej, niż czas uzyskany przez trzeciego, Bartłomieja Giecka – cztery minuty straty do lidera klasy.

Rajdu nie ukończyło kilku faworytów takich jak: Jarosław Frydrych, Łukasz Łuniewski. To przez nich przez pewien czas było dyktowane tempo rajdu. Warto również odnotować fakt, iż czołówkę próbowali gonić: Tadeusz Wawok, Marcin Mazurkiewicz, Akios czy Przemek Rudzki.  Zwycięzcom gratulujemy!

Poprawiony ( niedziela, 24 maja 2009 21:18 )  

Online stats

Naszą witrynę przegląda teraz 43 gości 

Newsletter E-R